Stany Zjednoczone rozważają wprowadzenie zmian, które mogłyby zwiększyć liczbę odmów przyznania pobytu i azylu imigrantom z krajów objętych zakazem wjazdu.

Różne źródła w Waszyngtonie przewidują znaczącą zmianę w polityce imigracyjnej, która może wpłynąć na sposób analizy tysięcy wniosków składanych każdego roku.

Z wewnętrznych dyskusji wynika, że ​​rząd zamierza zmienić kryteria stosowane przy rozpatrywaniu świadczeń imigracyjnych, choć oficjalna decyzja jeszcze nie zapadła.

Według wstępnych dokumentów zacytowany przez The New York TimesAdministracja USA pracuje nad propozycją, która umożliwiłaby Służbom ds. Obywatelstwa i Imigracji uwzględnienie „czynników specyficznych dla danego kraju” jako elementów negatywnych przy ocenie wniosków o pobyt, azyl, zwolnienie warunkowe i inne świadczenia. Kuba znajduje się na liście krajów objętych obecnym zakazem podróży.

Zmiany, które wpłyną na kluczowe żądania

Środek ten miałby formalnie uwzględniać te same czynniki, które uzasadniają zakaz podróży podpisany w czerwcu przez prezydenta Donalda Trumpa.

Rozporządzenie obejmuje Kubę, Afganistan, Czad, Republikę Konga, Gwineę Równikową, Erytreę, Haiti, Iran, Libię, Mjanmę, Somalię, Sudan i Jemen. Nakłada ono również częściowe ograniczenia na obywateli Burundi, Laosu, Sierra Leone, Togo, Turkmenistanu i Wenezueli.

Zmiana miałaby dotyczyć wniosków wymagających rozpatrzenia uznaniowego przez USCIS. W takich procesach urzędnik analizuje czynniki pozytywne i negatywne przed podjęciem decyzji.

Agencja twierdzi, że niektóre kraje nie dzielą się wystarczającą ilością informacji na temat przeszłości obywateli lub nie mają wiarygodnych systemów wydawania paszportów i innych niezbędnych dokumentów, co ogranicza możliwość weryfikacji.

Przepis nie będzie miał wpływu na wnioski o obywatelstwo i jest nadal w fazie opracowywania. Analitycy uważają jednak, że jego zakres będzie szeroki i będzie miał bezpośredni wpływ na społeczności, które już przebywają w Stanach Zjednoczonych na podstawie tymczasowego statusu prawnego.

CZYTAJ TAKŻE:
Ponad 2 megawatów deficytu w godzinach szczytu w tę niedzielę na Kubie

Krytyka i ostrzeżenia ekspertów

Doug Rand, były urzędnik USCIS, określił ten pomysł jako „radykalną zmianę”, ponieważ opiera on decyzje na kraju pochodzenia, a nie na ocenie sytuacji indywidualnej.

Analityczka Sarah Pierce stwierdziła, że ​​„nie ma szans, aby taka polityka nie spowodowała wzrostu liczby odmów”, ostrzegając przed potencjalnymi problemami prawnymi opartymi na dyskryminacji ze względu na narodowość.

Inni specjaliści, tacy jak Michael Valverde, zwrócili uwagę, że weryfikacja dokumentów pochodzących z krajów o słabych systemach zawsze była skomplikowana, ale podkreślili, że nigdy wcześniej problemy te nie stały się oficjalnym „czynnikiem negatywnym” w tym procesie.

Jeśli zostanie zatwierdzona, polityka ta wpłynie również na wnioski o azyl i zwolnienie warunkowe ze względów humanitarnych, czyli dwie ścieżki rozpatrywania wniosków składanych przez osoby już przebywające w danym kraju, które do tej pory opierały się na indywidualnej ocenie każdego przypadku.

Niektórzy analitycy uważają, że może to oznaczać poważne ograniczenie możliwości uzyskania ochrony humanitarnej.

Szerszy ruch na rzecz ograniczenia świadczeń

Potencjalna korekta jest częścią szerszego scenariusza. W ostatnich tygodniach rząd zmniejszył liczbę uchodźców dopuszczonych w danym roku fiskalnym i zaostrzył weryfikację niektórych wnioskodawców za pośrednictwem mediów społecznościowych. W jednym przypadku... 2025USCIS podaje, że przeprowadziło ponad 12 502 weryfikacji osób na platformach cyfrowych.

CZYTAJ TAKŻE:
Wtorek na Kubie rozpoczyna się z wyłączeniem ponad 1100 MW i osiągnięciem limitu mocy Krajowego Systemu Elektroenergetycznego (SEN).

Projekt poprawiony przez The New York Times Przyznaje, że dokładny wpływ tego środka na wskaźniki akceptacji jest nieznany. Eksperci spodziewają się jednak znacznego wzrostu liczby odrzuceń i wzrostu liczby spraw sądowych.

Na razie dokument podlega wewnętrznemu przeglądowi, ale jeśli zostanie zatwierdzony, będzie oznaczał dalsze zaostrzenie polityki imigracyjnej USA i wpłynie na tysiące ludzi, których przyszłość będzie coraz bardziej zależeć od kraju, w którym się urodzili.

Zostaw komentarz