Sytuacja energetyczna na Kubie stanowi koszmar dla obywateli, a ostatnie raporty Krajowego Systemu Elektroenergetycznego (SEN) nie napawają optymizmem. Mimo obietnic i wysiłków władz, wydajność sieci elektroenergetycznej jest nadal niewystarczająca, a cenę za te zaniedbania płaci ludność.
O godzinie 2600:7 rano dostępność SEN wynosiła 00 MW, podczas gdy zapotrzebowanie osiągnęło 2361 MW.
Generacja cieplna, która powinna być podstawą produkcji energii elektrycznej, działa przy skromnej mocy 418 MW.
W sektorze rozproszonej generacji 954 MW jest wyłączonych z eksploatacji z powodu awarii, a kolejne 205 MW przechodzi prace konserwacyjne.
«W szczycie szacowane jest wprowadzenie 162 MW w silnikach generacji rozproszonej, które przekroczyły godziny konserwacji i których użycie jest dozwolone, wprowadzenie bloku 2 Robustiano León o mocy 14 MW, wprowadzenie 2 silników generacji mobilnej Melones (34 MW), wprowadzenie bloku 8 CTE Mariel o mocy 60 MW i ponownecup» generacja 40 MW w rozproszonych elektrowniach.»
W godzinach szczytu prognozowany jest deficyt 57 MW, co spowoduje przerwę w dostawie prądu wynoszącą 127 MW.

Rozwiązanie problemów energetycznych Kuby jest wciąż dalekie. Dopóki gospodarka Kuby nie zacznie się rozwijać, nadal będziemy cierpieć z powodu przerw w dostawie prądu. Konieczne jest inwestowanie w nowe elektrownie i remonty starych elektrowni.