Ojciec i córka giną, gdy mały samolot z pomocą humanitarną rozbija się po huraganie Melissa.
Misja humanitarna zakończyła się tragedią w południowej Florydzie, gdy mały samolot rozbił się w dzielnicy mieszkalnej Coral Springs.
Na pokładzie znajdowali się ojciec i jego córka, którzy płynęli na Jamajkę z zaopatrzeniem dla ofiar huraganu Melissa.
Władze lokalne i federalne badają przyczyny wypadku, natomiast społeczność religijna opłakuje stratę dwóch swoich członków, najbardziej oddanych pracy humanitarnej.
Kim byli Alexander i Serena Wurm
Ofiarami zostali zidentyfikowani: 53-letni Alexander Wurm i jego 22-letnia córka Serena. Oboje należeli do ewangelicznego kościoła chrześcijańskiego Ignite the Fire z siedzibą na Florydzie, którego celem jest wspieranie misji na Karaibach.
Wurm, założyciel i prezes organizacji, znany był z podróży do obszarów dotkniętych klęskami żywiołowymi. Serena towarzyszyła mu w wielu z tych misji i według osób z jej bliskiego otoczenia, podzielała tego samego ducha służby.
W oświadczeniu organizacja podkreśliła, że „jego ostatnia podróż była ucieleśnieniem bezinteresowności i odwagi, przypominając nam o potędze służby i miłości”. Alexander pozostawił żonę i dwójkę innych dzieci.
Misja pomocowa po huraganie Melissa
Samolot Beechcraft King Air B100 wystartował z lotniska Fort Lauderdale Executive o godzinie 10:14 w dniu 1uneSamolot leciał do Montego Bay na Jamajce. W jego ładowni znajdowały się lekarstwa, żywność i dary dla społeczności dotkniętych huraganem Melissa, który zdewastował kilka wysp karaibskich i wschodnią Kubę.
Kilka minut po starcie samolot stracił wysokość i rozbił się w sztucznym stawie w miejscowości Windsor Bay, niedaleko 5000 NW 57th Way. Mieszkańcy okolicycucDokonali uderzenia i powiadomili służby ratunkowe.
Jak doszło do wypadku
Pobliskie kamery bezpieczeństwa zarejestrowały moment, w którym mały samolot zniżył lot, uderzając w drzewa i ogrodzenie, a następnie wpadając do wody. Części kadłuba i koło były porozrzucane po podwórkach budynków mieszkalnych.
Strażacy i policjanci z Coral Springs i Parkland przybyli na miejsce kilka minut później. Zespół nurków przeprowadził podwodne poszukiwania i potwierdził śmierć dwóch osób.cupNie odnotowano żadnych obrażeń na ziemi, ani poważnych uszkodzeń domów.
„Samolot mógł rozpaść się na kilka małych kawałków” – powiedział zastępca szefa straży pożarnej w Coral Springs Mike Moser, który potwierdził, że trwa operacja ratunkowa.cupKonsultacje będą kontynuowane przez całą noc.
Dochodzenie w toku
Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) i Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) przejęły śledztwo w celu ustalenia przyczyn katastrofy samolotu. Wstępny raport będzie zawierał analizę stanu mechanicznego samolotu, warunków pogodowych oraz komunikacji z kontrolą ruchu lotniczego na kilka minut przed wypadkiem.
Tymczasem członkowie Ignite the Fire oraz wspólnoty religijne w Stanach Zjednoczonych i na Jamajce oddali hołd Alexandrowi i Serenie, wspominając ich jako przykład wiary i solidarności.
